O kupowaniu ryb słów kilka

Kilkanaście lat temu bardzo popularny slogan reklamowy głosił, że „ryba wpływa na wszystko”. Nie da się ukryć, że pod wieloma względami jest ono prawdziwe. Ryby są źródłem bardzo wielu cennych składników odżywczych, które wywierają bardzo pozytywny wpływ na organizm. Najcenniejsze składniki to: pełnowartościowe białko, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, sole mineralne, między innymi jod, magnez, wapń, fosfor, selen.

Jakie są walory odżywcze i właściwości ryb?

Nienasycone kwasy tłuszczowe to składniki odżywcze, z których ryby słyną chyba najbardziej. W składzie ryb są dwa rodzaje nienasyconych kwasów tłuszczowych z grupy omega-3. Jeden z nich to kwas eikozapentaenowy (w skrócie nazywany EPA), drugi to kwas DHA czyli dokozaheksaenowy. W zależności od tego z jakiego akwenu dana ryba pochodzi może ona zawierać różną ilość tych kwasów. Mięso ryb, które pochodzą z łowisk mórz północnych są bardziej bogate w EPA. Z kolei w mięsie ryb z mórz południowych jest więcej DHA. Produktów, w których występują kwasy tłuszczowe omega-3 jest wiele. Zawierają je nie tylko ryby, ale także niektóre produkty pochodzenia roślinne. W tych produktach znajduje się przede wszystkim kwas alfa linolenowy. EPA i DHA to kwasy, które są charakterystyczne przede wszystkim dla ryb. Dzięki ich obecności w organizmie może on funkcjonować znacznie lepiej, wspierają one bowiem pracę wielu układów. Bardzo istotną rolę kwasy omega-3 odgrywają w funkcjonowaniu układu krwionośnego. Przyczyniają się do zmniejszenia krzepliwości krwi, zapobiegają rozwojowi miażdżycy, wspierają leczenie arytmii serca, zmniejszają ryzyko zawału. Wzmacniają także naczynia krwionośne, usprawniają przepływ krwi, regulują ciśnienie krwi. Chronią także przez wzrostem cholesterolu LDL (nazywanego potocznie „złym”), a zwiększają ilość HDL czyli tego „dobrego”. Chronią przed wieloma chorobami, odgrywają ważną rolę między innymi w profilaktyce nowotworów. Mają także silne działanie przeciwzapalne. Poprawiają odporność organizmu. Zwiększają produkcje serotoniny, a więc regulują pracę układu nerwowego i sprawiają, że mamy dobry nastrój. Dobrze wpływają także na nasz wygląd zewnętrzny, gdyż dbają o dobra kondycję skory, włosów i paznokci.

gazetki promocyjne

Jak dzielą się ryby?

Kryteria podziału mogą być bardzo różne. Można je podzielić na przykład biorąc za kryterium ilość tłuszczu, którą zawierają. Biorąc pod uwagę to kryterium można wyróżnić ryby tłuste i chude. Te tłuste są bardziej bogate w kwasy tłuszczowe omega-3. Jednak w tłuszczu może znajdować się więcej składników, które są dla nas szkodliwe. Zobaczmy więc, które ryby warto kupować, aby dostarczyć organizmowi jak najwięcej wartościowych składników i jednocześnie ograniczyć ilość tych niepożądanych. Do ryb chudych zaliczane są te, które zawierają nie więcej jak 1% tłuszczu. Do tych ryb zaliczane są między innymi: dorsz, morszczuk, tilapia, sandacz, mintaj, panga, lin, sola, okoń, leszcz, płoć, flądra. Ryby średniochude zawierają 1 – 10% tłuszczu. Do tych ryb należą między innymi pstrągi, sieje, karmazyny i turboty. Ryby, których mięso zawiera ponad 10% tłuszczu to ryby tłuste. Do tych ryb należą między innymi węgorze, szproty, łososie, tuńczyki, sardynki.

Czym kierować się kupując ryby?

Media wiele miejsca w ostatnich latach poświęcają nie tylko korzyściom, które płyną z jedzenia ryb, ale także zagrożeniom z tym związanym. Oczywiście nie należy wszystkim tym doniesieniom bezgranicznie wierzyć, gdyż część z nich mija się z prawd. Są jednak i takie, o których naprawdę warto pamiętać jedząc ryby. Robaki To pierwsze, poważne zagrożenie, które może na nas czyhać w rybach. Niebezpieczeństwo to dotyczy na szczęście przede wszystkim ryb surowych. Nie powinny ich jeść dzieci oraz kobiety w ciąży. W pozostałych przypadkach problem rozwiązuje mrożenie lub obróbka termiczna. Pestycydy i metale ciężkie To kolejne bardzo poważne zagrożenie. Instytucje, które zajmują się problemem zanieczyszczenia ryb pestycydami i metalami ciężkimi podkreślają, że kupując ryby pochodzące ze sprawdzonego źródła można to ryzyko zminimalizować. Media bardzo często informują nas o zagrożeniach związanych z jedzeniem konkretnych ryb, które tak naprawdę zawierają minimalne ilości szkodliwych składników. Taką rybą jest między innymi łosoś bałtycki. Bardziej groźne może okazać się jedzenie miecznika i tucznika – ryb, które mogą zawierać więcej rtęci, ołowiu i kadmu niż wspomniany łosoś poławiany w Morzu Bałtyckim.

Autor